Wyzwanie – sznur szydełkowo-koralikowy

Ręcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO

Kilka dni temu na facebooku wspominałam, że rozpoczynam moje zmagania ze sznurem szydełkowo-koralikowym z zastrzeżeniem, że albo ja pokonam sznur albo sznur pokona mnie:) W końcu należy się rozwijać i poznawać nowe techniki, prawda? Moim celem była bransoletka. Chcecie się dowiedzieć jak ta walka się zakończyła oraz jakie doświadczenia z niej wyniosłam? Zapraszam!


Narzędzia do sznura szydełkowo-koralikowegoZacznijmy od narzędzi do pracy: koraliki rzecz jasna:) oczywiście powinny być równe, więc wybór padł na TOHO 11/0, podobno najlepiej jest się uczyć na większych, np. 8/0, ale akurat nie miałam innych pod ręką. Następnie szydełko, w moim przypadku jest to szydełko 1mm; kolejna rzecz to nić do jeansu – znalazłam informację, że gdy zaczynasz naukę dobrze by było, aby była jasna, może to też być kordonek, ale mi wydał się trochę za gruby więc wybrałam nici. Pozostaje igła do nawlekania koralików i możemy zaczynać. Wcześniej oczywiście przeczytałam ile się dało na temat sznurów szydełkowo-koralikowych i obejrzałam parę tutoriali. Każdy z nich wspominał, że najlepiej zacząć od sześciu koralików w rzędzie czyli sekwencji sześcio-koralikowej, która będzie się powtarzać, np. mając 3 kolory: czerwony, czarny, biały nasza sekwencja do nauki będzie wyglądać tak: czerwony, czarny, biały, czerwony czarny, biały – sześć koralików i kolejna szóstka itd. Moja sekwencja wyglądała troszkę inaczej: 3 czarne koraliki, 1 szary, 1 czerwony, 1 szary. Igła do nawlekania koralikówZanim zaczęłam nawlekać pojawił się PIERWSZY PROBLEM – nić jeansowa była za gruba, aby przewlec ją przez małe oczko od igły.
Gdyby nie igła z jednym szerokim środkowym oczkiem, przez które bez problemu mogę przewlec kordonek czy włóczkę, nic by z tego nie wyszło. W końcu zaczęłam nawlekać… nawlekałam, nawlekałam i nawlekałam i napotkałam Nawlekanie koralikó na sznur szydełkowo-koralikowyDRUGI PROBLEM, ile koralików powinnam nawlec? Czyli jakiej długości powinien być mój sznur, aby starczył mi na powiedzmy 16 cm bransoletkę? No właśnie, nawlekłam chyba ze 2 metry na wszelki wypadek, chociaż nadal wydawało mi się to za mało. Ostatecznie fajny przelicznik znalazłam tutaj. Samo nawlekanie jest dość żmudne i ma się wrażenie, że nigdy się nie kończy, a człowiek musi cały czas być skupiony, żeby nie pomylić sekwencji. Kiedy w końcu zaczęłam szydełkować, masz ci los! TRZECI PROBLEM, niby oglądałam tutoriale i robiłam wszystko krok po kroku, ale jest jeden kluczowy moment w tym wszystkim, w którym nie możemy się pomylić. Żaden z tutoriali tego dokładniej nie wyjaśnił (albo dla mnie było to po prostu niewystarczające wyjaśnienie), na szczęście znalazłam ten tutorial – niestety jest w języku angielskim, jednak okazał się niezastąpiony. Nie myślcie, że to koniec, kiedy kolejną rzecz miałam za sobą pojawił się CZWARTY PROBLEM – początek szydełkowania był koszmarny, nic mi z tego nie wychodziło, koraliki rozłaziły się każdy w swoją stronę, było widać nici, choć raczej wszystko robiłam dobrze… Także pamiętajcie cierpliwość popłaca, po dłuższej chwili zaczął pojawiać się wzór. Moje ręce jednak jeszcze mało wprawne, a to trzęsły się jak galareta a to były tak sztywne, że musiałam przerwy robić bo palce mnie bolały;) I tutaj zwróćcie uwagę na potencjalny PIĄTY PROBLEM – szydełkujcie luźno, nie pozwólcie aby nić była zbyt napięta, bo wasz sznur zrobi się strasznie sztywny a samo szydełkowanie będzie męczarnią, bo przeciągnięcie szydełka przez pętelki będzie bardzo trudne. W końcu rzecz ostatnia czyli PROBLEM SZÓSTY, nie odcinajcie nici od szpulki! Ręcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach czarno-czerwono-szarymJa nie odcięłam zupełnie przypadkowo ale wyszło mi to na dobre, bo nigdy nie wiadomo ile nici zużyjecie. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu i uciesze, udało mi się! Zrobiłam bransoletkę techniką sznura szydełkowo-koralikowego.
Niesiona falą zwycięstwa postanowiłam zrobić kolejna bransoletkę, tym razem na większych koralikach 8/0, które do mnie dotarły. Nie uwierzycie! Powinno być łatwiej, powinno… nie było, nie mogłam, nic mi nie wychodziło, wróciłam więc do koralików 11/0, ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa i nadal będę próbować z większymi. A oto moje dwie pierwsze bransoletki, jak wam się podobają?

Ręcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach czarno-czerwono-szarym

Ręcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach czarno-czerwono-szarym

zRęcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach złoto-beżowym

zRęcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach złoto-beżowym

zRęcznie robiony sznur szydełkowo-koralikowy z koralików TOHO, w kolorach złoto-beżowym

You may also like

  • Cudo po prostu. Ja nie mam zdolności do takich manualnych robótek więc tym bardziej podziwiam!

    • Moris

      a dziękuje:) Tylko tak starsznie wygląda, ale aż tak trudne nie jest;)

  • Ale piękne!!! Nigdy nie planowałam nauki robienia bransoletek, ale wyglądają tak ładnie, że chyba kiedyś spróbuję…

    • Moris

      polecam warto:) a ile radości po skończeniu:)

  • Pierwsze koty za płoty (w tym przypadku koraliki ;). Pamiętam jak sama zaczynałam ze sznurami szydełkowo-koralikowymi. Miałam ciężkie chwile, ale było naprawdę warto! Później przyszły koralikowe kule (również wykonane przy pomocy szydełka), a nieco ponad miesiąc temu, przy pomocy tej techniki, zrobiłam swoją wymarzoną wężową bransoletkę! 🙂 Na początku warto się pomęczyć, żeby za jakiś czas pojawiły się rewelacyjne efekty. Powodzenia! 🙂

    PS Może Ci się przyda to co powiem – do tego typu sznurów używam kordonków (nie są wcale zbyt grube) zarówno do Toho 11/0 jak i 8/0. A jak już zaprzyjaźnisz się z tą techniką – polecam zrobienie bransoletki typu „bangle”, są super wygodne i nie trzeba do nich dopasowywać zapięć. 😉

    • Moris

      Dziękuję za wsparcie i rady:) Obie są bardzo mile widziane:)

  • Śliczne ja na szydełku nie umiem i dziergam takie igłą ?

    • 🙂 igłą? naprawdę, ciekawe…już późno i trochę mi się ziewa, ale jutro muszę przewertować Twojego bloga dokładniej:)

  • Pingback: Wyzwanie - Sznur spiralny herringbone - U morisa()

  • Pingback: Wyzwanie – sznur szydełkowo-koralikowy // Challenge – bead crochet | Polskie Rękodzieło()