Naszyjnik obroża ze zwięzłą historią w tle

Naszyjnik obroża

Naszyjniki typu obroże czy chokery to nie pierwszyzna w świecie biżuterii. Odnoszę jednak wrażenie, że ostatnio przeżywają chwile świetności. Nigdy specjalnie nie byłam do nich przekonana i nigdy też ich nie nosiłam….aż do czasu.

Zacznijmy od tego, że przed rozpoczęciem pisania tego wpisu miałam rozkminkę czy traktować nazwy obroża i choker wymiennie czy też jako dwa odmienne elementy biżuteryjne. Jak się okazuje to nie do końca jest to samo…CHOKER bardzo blisko przylega do szyi i jest zaprojektowany tak, żeby idealnie pasować do jej obwodu. OBROŻA zaś, leży na płasko u podstawy szyi, tuż nad lub na obojczyku, podobnie jak kołnierzyk od bluzki, pozostawiając miejsce na oddech pomiędzy szyja a obrożą.

Naszyjnik obroża

Jak już wspominałam nigdy nie miałam na sobie tego typu biżuterii…aż do czasu kiedy stwierdziłam, że jednej z moich stylizacji brakuje naszyjnika. Miało być blisko szyi, niezbyt subtelnie, żeby nie powiedzieć łobuzersko 😉 Ale spokojnie, obeszło się bez ćwieków i skóry. Jednakże zdziwiona nie byłam swoim pomysłem ale zaskakującą historią naszyjnika choker na którą natrafiłam szukając inspiracji. Wyobraźcie sobie, że wiele źródeł utrzymuje iż chokery pojawiły się już Mezopotamii i Starożytnym Egipcie. W XVIII wieku w trakcie Rewolucji Francuskiej, francuskie emigrantki nosiły czerwone wstążki wokół szyi, żeby oddać cześć tym wszystkim, którzy stracili życie na gilotynie. W XIX wieku chokery były atrybutem prostytutek i po tym owe panie były rozpoznawane. W XX wieku chokery stały się już trendem i robione były z przeróżnych materiałów takich jak: koronki, aksamity, wstążki, perły czy też diamenty. W latach 90-tych przeżyły istny boom, sama pamiętam te glamrockowe dziewczyny z chokerami na szyi 😉

Naszyjnik obroża

Moja obroża powstała pod wpływem chwili a samo jej tworzenie też mi długo nie zajęło.

Naszyjnik obroża

Na czarnym filcu przyszyłam łańcuch z odzysku, kręcone sznurki i siatkę jubilerską do której wrzuciłąm kryształki svarowskiego, ilość niewielka, bo akurat w danym momencie większą nie dysponowałam, ale podoba mi się jak przemieszczają się z miejsca na miejsca w siatce. Końcówki zszyłam, doczepiłam zapięcie i voilà!

Naszyjnik obroża

Naszyjnik obroża

You may also like