Inspiracje na łonie natury – kolia z ważką

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Inspiracja to ważny temat dla każdego rękodzielnika, bo jak tworzyć bez żadnego pomysłu? Z mojego krótkiego rękodzielniczego  doświadczenia przekonałam się, że czasami  trudno o inspirację, ale jedno wiem na pewno, natura to kopalnia inspiracji, szczególnie w okresie wiosennym kiedy wszystko budzi się do życia. Natchnieniem do zrobienia dzisiejszego naszyjnika była właśnie przyroda a dokładniej, jeden szczególny i zarazem piękny owad – ważka.Ważka

Wielu z nas pracujących i mieszkających w miastach lubi przebywać na łonie natury, żeby choć na chwilę oderwać się od murów, cementów i asfaltów wszechobecnych w każdym mieście. Sama uwielbiam przyrodę, na jej łonie wypoczywam, lubię ją podziwiać, to ona mnie inspiruje. I choćby rzuciła się teraz  na mnie grupa krytyków spędzania czasu na świeżym powietrzu: „ta! łono natury! Kleszcze, komary, meszki, mrówki….cóż za przyjemność?!”, zdania nie zmienię. Fakt, są rzeczy których uniknąć się nie da, ale na wszystkie te paskudztwa znajdą się środki zapobiegawcze, a poza tym sądzę, że to niska cena za całą resztę wspaniałości jakie oferuję nam natura. W rękodziele bywa tak, że są okresy, czasami godziny, czasami dni a czasami nawet całe tygodnie, kiedy brakuje tego impulsu, który sprawia, że mamy mnóstwo pomysłów. Ja w swojej dotychczasowej ‚karierze’ trafiłam na pustkę twórczą raz, pisałam o tym we wpisie ‚Łatwo przyszło łatwo poszło’, było to w okresie jesienno-zimowym, bo wtedy właśnie jest najgorzej. W koło szaro, buro, deszczowo i chociaż w tym również można znaleźć natchnienie, bo czemu nie? to jednak miesiące wiosenno-letnie, które krzyczą kolorami , dostarczają mi o wiele więcej bodźców do tworzenia.

Skąd więc czerpię inspirację, kiedy przyroda przechodzi w stan wegetacji?

  • Nadal poszukuję jej dookoła siebie, spaceruję, fotografuję, obserwuję zarówno przyrodę jak i każde inne miejsce w którym się znajdę. Bywa, że natchnie mnie kolorystyka, innym razem forma albo kształt i może to przydarzyć się w sklepie z kosmetykami, w markecie budowlanym czy w warzywniaku, bo przecież inspirację możemy znaleźć wszędzie, wystarczy widzieć.
  • A jak nie tu, to gdzie? w dzisiejszych czasach to oczywiste – Internet. Znajdziecie tam mnóstwo twórców prezentujących swoje prace, zarówno te amatorskie jak i profesjonalne dzieła sztuki. Inspirujcie się, ale nie kopiujcie! Przecież nie na tym to polega…
  • muszę wspomnieć również o prasie rękodzielniczej. Myślę, że rynek ostatnio bardzo się zmienił, bo możemy znaleźć magazyny o robótkach ręcznych pełne inspiracji i pięknych zdjęć. Przyznam, że sama mam tylko kilka numerów Beading Polska i po gazety sięgam w ostateczności, ale może was zainteresują takie tytuły jak Mollie potrafi, Crafty czy Beading (ten ostatni dla wszystkich fanów/ek koralików, beadingu i haftu koralikowego)

Chętnie poczytam o waszych przygodach z inspiracją lub jej brakiem, podzielcie się nimi w komentarzach.

A teraz przejdźmy do naszego głównego bohatera. Naszyjnik z ważką powstawał … dość długo, w tej chwili nie jestem nawet w stanie określić ile to trwało, bo w między czasie robiłam jeszcze kilka innych rzeczy, a ważka została odkładana, aż dojrzeje… albo ona albo ja do jej ukończenia. I wcale nie chodzi o to, że brakowało mi inspiracji, nie, pomysł był, ale nie do końca do mnie przemawiał, aż  w końcu po drobnych myślowych modyfikacjach przemówił. kolia z ważką na początku i na dalszym etapie wyszywania koralikamikolia z ważką na początku i na dalszym etapie wyszywania koralikami W zasadzie zawsze kiedy zaczynam jakiś projekt, mniej więcej wiem jak chcę aby on wyglądał, robię sobie szkic…szkic w sumie też mniej więcej, nigdy jeszcze nie zrobiłam bardzo dokładnego projektu na papierze. Wiele rzeczy zmienia się u mnie w trakcie pracy, kolory, kształty, zarys, wykończenie, weźmy na przykład dzisiejszy naszyjnik, miał być wykończony na ciemno zielono a został na złoto. Z początku miał wyglądać troszkę inaczej, ale ostatecznie zmienił wzór i kolorystykę. Tradycyjnie wyszywałam go na filcu, koralik do koralika, minuta do minuty, za każdym razem przecieram oczy ze zdziwienia jak bardzo jest to czasochłonne 🙂 Użyte koraliki to Nihi beads – dość nieregularne oraz toho  w rozmiarze 11/0 i 6/0. Kolory to głównie odcienie zieleni, ale znalazły się tu również, złoty, delikatny perłowy brzoskwiniowy i ecru.

Praca nad moją kolią ważkową zbiegła się z jednym z wyzwań Szuflady. Dotychczas tu i ówdzie słyszałam o różnych wyzwaniach organizowanych przez różnego rodzaju portale, ale przyglądałam się, podziwiałam prace, sama nigdy nie wzięłam w żadnym udziału. Może z powodu presji czasu, chwilowego braku inspiracji, albo dlatego, że nie czułam się wystarczająco dobra. Czas to zmienić, wypływamy na szersze wody! Wyzwanie szuflady to owady, ważka jest owadem, a więc wszystko się zgadza, zgłosiłam moją pracę. Życzcie mi powodzenia! 🙂

A teraz czas ją obejrzeć:

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

Naszyjnik z ważką wyszywany koralikami w odcieniach zieleni

You may also like

  • Kolia jest piękna 🙂
    Ja też miewam kryzysy twórcze i wtedy albo daję sobie odpocząć, albo biorę się za inną technikę. Albo przeglądam Pinterest 😀

    • Dzięki!:) tak, otchłanie internetu to świetne miejsce na poszukiwanie inspiracji:)

  • połączenie kolorów kojarzy mi się z małym jeziorem obrośniętym trzciną i z zapachem mięty pieprzowej 🙂 PRZEPIĘKNE!

    • Ha! No niesamowicie ujęte 🙂 skojarzenie pierwsza klasa:)

  • TALENT! TALENT! TALENT! Cudowna kolia! 🙂

    • EEeee….. nieprawda, ale niezmiernie mi miło 🙂

  • Przepiękne! Kolory, kształt, wykonanie no po prostu cudowne. Chętnie założyłabym taki naszyjnik do sukienki, którą ostatnio kupiłam. Pasowałby idealnie!

    • dzięki! właśnie się rozpłynęłam we własnym samozachwycie 😉

  • Kinga C

    Przepiękna! Nic dodać nic ująć 🙂

  • Przepięknie się prezentuje, naprawdę robi bardzo duże wrażenie, i ta korelacja z naturą. 🙂

    • też myślę, że z naturą koreluje się idealnie:)