Haft koralikowy – trzymać się zasad czy improwizować?

Naszyjnik kwiatowy wyszywany koralikami na filcu

Kiedyś przeczytałam, że jednym z najlepszych sposobów, aby przełamać brak kreatywności jest improwizacja. Kiedy robimy coś podążając za danym wzorem, czyimś projektem lub pomysłem, nieważne jak bardzo się staramy, nasza praca nie będzie inspirująca czy natchniona, nie będziemy tego widzieć ani czuć.

improwizacja - cytatI to ostatnie jest największą zaletą improwizacji, pozwala stworzyć coś więcej, coś prawdziwego, coś co samo w sobie ma serce. Pozwala nam poczuć się jak dziecko, bawić tym co mamy, działać pod wpływem chwili i nie postępować według żadnych zasad. Muszę przyznać, że dzisiejsza praca tak właśnie powstawała, instynktownie, po omacku, nic tam nie było od początku do końca zaplanowane. Nie powstał nawet szkic projektu, który zawsze mam w zwyczaju sporządzać. Wiedziałam jedynie, że elementem tej pracy będzie szklany kaboszon i ususzony kwiat polny.
Nie do końca wiedziałam co z tego wszystkiego powstanie i co sama chciałabym uzyskać, ale w improwizacji o to przecież chodzi, bawimy się podczas pracy, a jej efekty zaskakują nas samych. Zakładałam zrobienie broszki, ale projekt zaczął się rozrastać w oczach i stanęło na naszyjniko-przywieszce. A wszystko zaczęło się od szklanego kaboszona…

JAK STWORZYĆ WŁASNY KABOSZON?

Jeśli chodzi o wykonanie samego kaboszona, obawiałam się że jego zrobienie nie będzie łatwe, bo wysuszony kwiat nie jest całkiem płaski, więc klej mógłby być widoczny, ale spróbowałam:Jak zrobić własny kaboszonx

1.na sucho dopasowałam szklany kaboszon do kwiatu, odcięłam suszka odpowiednio

2.pędzelkiem naniosłam klej na drugą, płaską stronę kaboszona (użyłam kleju uniwersalnego, który po wyschnięciu jest bezbarwny)

3.na białej kartce ułożyłam kwiat a na nim kaboszon z klejem, przyłożyłam czymś cięższym i pozostawiłam do wyschnięcia

4.po wyschnięciu kleju wycięłam kaboszon dookoła i wyszedł bez zarzutów

Potem była już tylko improwizacja…

 

Biżuterię z koralików robię zaledwie kilka miesięcy, ale po tym czasie mogę stwierdzić, że moje serce skradła technika haftu koralikowego. Z moich dotychczasowych doświadczeń jestem w stanie wysunąć 5 zasad haftu koralikowego, także improwizacja improwizacją, ale są zasady, których warto się trzymać jeśli chcemy aby nasze prace były dobrze wykonane, zresztą jedno nie wyklucza drugiego.

MOICH 5 ZASAD HAFTU KORALIKOWEGO, KTÓRE WARTO PRZESTRZEGAĆ:

1. Nie naprężaj nici za mocno

Kiedy wyszywasz nie ciągnij nici zbyt mocno, bo twój podkład zacznie się zwijać i będziesz mieć duże problemy z przyklejeniem i przyszyciem skórki z tyłu pracy.

2. Kolor podkładu ma znaczenie

Jeżeli szyjesz czarnymi koralikami na białym podkładzie, to podkład na pewno będzie prześwitywał przez czarne koraliki, co nie będzie wyglądać atrakcyjnie, więc polecam dobór odpowiedniego koloru filcu do koloru koralików jakimi wyszywacie. Jeśli wasza praca składa się z kontrastujących koralików pozostaje użycie neutralnego koloru i jego farbowanie flamastrami, bardziej czasochłonne, ale jak trzeba to trzeba.

3. Nie stłaczaj koralików blisko siebie

Koraliki zaczną się podnosić do góry i nie będzie to wyglądać atrakcyjnie.

4. Kolor nici również ma znaczenie

podobnie jak kolor filcu czy podkładu kolor nici jest ważny, nie chcesz przecież przyszywać czarnych koralików białą nicią, bo nie będzie to estetycznie wyglądać.

5. Wkłuwaj się w pracę pod kątem prostym

wbrew pozorom ma to znaczenie, dzięki temu twoje koraliki będą się lepiej układać na podkładzie.

Mam nadzieję, że chociaż jedną z moich rad znajdziecie pomocną, życzę sobie i Wam powodzenia w dalszym koralikowaniu 🙂

A improwizowany naszyjnik prezentuje się następująco:

Naszyjnik kwiatowy wyszywany koralikami na filcu

Naszyjnik kwiatowy wyszywany koralikami na filcu

Naszyjnik kwiatowy wyszywany koralikami na filcu

Naszyjnik kwiatowy wyszywany koralikami na filcu

Modelka w naszyjnikux

You may also like

  • Niebieskie Migdały

    Nie zajmuję się haftowaniem, ale po twoim poście chyba zacznę. Spróbuję zrobić kaboszon ze stokrotką, mam nadzieję, że się uda 😀

    • W razie czego służę pomocą:)

  • Aleksandra

    ale zdolniacha! Lubię robótki ręczne, ale takiego cuda bym sama nie zrobiła 🙂
    http://aleksandramarynowska.blogspot.com/

    • dzięki, już zaglądam do Ciebie:)

  • Anita M

    Szczerze mówiąc naszyjnik jest wspaniały! Ja często tak mam, że zaczynam coś tworzyć, mam w głowie wizję a efekt końcowy jest zupełnie inny:)

  • Magda Kotowicz

    Wow! Cała Twoja praca taka jest ale największe ŁAŁ, które nawet wyrwało mi się na głos, było na widok kaboszona. Nie wpadłabym chyba nigdy na taki pomysł, a efekt końcowy jest powalający.
    Ja dopiero zaczynam próbować haftu ale mam nadzieję, że może kiedyś uda mi się stworzyć coś tak wspaniałego.
    Zapraszam do siebie, choć na razie jest tam dosyć pusto niepowtarzalnosc-dni.blogspot.com .
    Pozdrawiam

    • Eeeetam 😉 a haft koralikowy polecam próbować, potrafią wyjść piękne rzeczy a jaka satysfakcja 🙂 Bloga odwiedzę, bo coś nie dowierzam, że nie ma tam prac „wspaniałych” 😉