4w1 – ścieg pejotowy, drabinkowy, murkowy i herringbone w jednym naszyjniku

Wszystko zaczęło się od turkusowego kaboszona. Nigdy nie robiłam nic ściegiem pejotowym i uznałam, że obszycie nim kaboszona będzie idealnym początkiem. Niewielka zawieszka w postaci kaboszona obszytego koralikami – projekt miał być prosty i szybki, miał być… a czy był? przekonajcie się sami 🙂

Nieważne że mam dwa inne projekty rozpoczęte i nieskończone, przecież dreszczyk emocji związany z nowym pomysłem jest silniejszy. Tamte się przecież dokończy w tzw. międzyczasie, prawda? materiały na recznie robiony naszyjnikUsprawiedliwszy samą siebie, rozpoczęłam nową pracę od zmienienia początkowej koncepcji 🙂 a następnie od wyszukania tutorialu na obszycie kaboszona i oczywiście doboru koloru koralików, co jest jak zawsze bardzo trudną decyzją do podjęcia 😉 Ostatecznie do nauki ściegu pejotowego posłużył mi tutorial Qrkoko, który wyjaśnia wszystko bardzo dokładnie krok po kroku, więc dostaje ode mnie 5 gwiazdek: Ocena tutorialu

Aczkolwiek jakbym kolejny raz obszywała kaboszon, to najpierw odrysowałabym bym go sobie na filcu, następnie po linii wyszyła pierwszy rządek koralików a dopiero potem przykleiła kaboszon, wydaje mi się, że tak byłoby łatwiej, ale co ja tam wiem 😉 Uwaga! Polecam wam również używanie koralików toho, w moim przypadku te koloru kości słoniowej to toho (8/0), niestety te turkusowe, którymi obszywałam kaboszon już nie. I to był błąd. Obszywając kaboszon pejotem musicie mieć parzystą liczbę koralików w rzędzie. Dlatego też przy kończeniu pierwszego rzędu bałam się, że parzyście mi nie wyjdzie, bo albo zostanie mi jakaś przerwa między pierwszym a ostatnim koralikiem, lecz nic dodać już nie będę mogła, bo ich liczba będzie parzysta, albo zrobi się na tyle ciasno, że trudno będzie mi upchnąć ten ostatni parzysty.
No i co? Okazało się, że miałam niewiele miejsca, żeby wszyć ten ostatni, a miało być parzyście, więc musiałam go tam umieścić na siłę, niestety z każdym kolejnym rządkiem do góry układało się to nieciekawie. Już myślałam, że nic z tego nie wyjdzie, ale postanowiłam wykończyć obszycie najmniejszymi koralikami toho 15/0 – podobno ładnie ściągają obszycie do środka, zresztą zobaczcie sami jak to wyglądało:  

Koraliki, które nie spasowały się przy obszywaniu kabaszonu

Ostatecznie nie było tak źle, więc kontynuowałam haftowanie:

Gotowy kaboszon obszyty koralikami

Przyszedł czas na wykończenie pracy czyli zakrycie lewej strony, samą krawędź wykończyłam odmianą ściegu cegiełkowego (murku) czyli tzw. picotem. Sam tutorial który mi w tym pomógł znalazłam u Beadaholique. Wszystko jest tam jasno pokazane wraz z objaśnieniem co zrobić jak nasz brzeg już skończymy. Moja ocena tutorialu: Ocena tutorialu 

Krawędź picot

Wspomniałam już dwa ściegi, które wykorzystałam w mojej pracy, kolejny czyli ścieg drabinkowy użyłam do zrobienia zawieszki, również według tutorialu od Beadaholique, polecam, chociaż mały minus za nie pokazanie jak zawieszkę wykończyć – osoby początkujące mogą mieć z tym problem. Sam sposób na wykonanie jest naprawdę bardzo szybki i prosty, aczkolwiek sama zawieszka w trakcie i po zrobieniu trochę się rozłazi, nie bardzo wiem dlaczego…. zauważyłam, że dzieje się tak szczególnie gdy mamy nieparzystą liczbę „szczebelków” w drabince, także przy wykorzystaniu tego sposobu na zrobienie zawieszki polecam pamiętać o parzystej ilości „szczebelków”, zawieszka będzie się ładniej układała. Sama ocena tutorialu:  Ocena tutorialu 

I w tym momencie dochodzimy do ściegu herringbone, z którego zrobiłam ‚łańcuszek’ dla mojego wisiorka. Tym razem z dwóch a nie trzech koralików w rzędzie, a z pomocą przyszedł mi ponownie tutorial od Qrkoko, poszło całkiem gładko, więc oceniam go na: Ocena tutorialu

A oto w końcu docieramy do efektów mojej pracy, czy są zadowalające? Dajcie znać w komentarzach, sama chyba nie do końca jestem zadowolona….P.S nie zwracajcie uwagi na modelkę prezentującą naszyjnik, bo wygląda jak jeleń złapany w świetle reflektorów, ale jest jedyną na którą mnie stać:)

Moris wearing the turqouise necklace2

You may also like